Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Pobielały nasze kości
W niewesołej głębokości;

Czarna ziemia je wyłania
Dla przyszłego zmartwychwstania.

"Powiedz ty mi, kości biała,
Kto cię więził w mrokach ciała,

Kto swój los na tobie wspierał,
Kiedy żył i jak umierał?"

"Jestem czaszką pięknej panny,
Bladej panny, donny Anny,

Którą w lesie w chłodny ranek
Zamordował jej kochanek."

"Czy kochanka go zdradzała,
Powiedz, powiedz, czaszko biała?"

"Była wierna jak ten pierścień,
Który dała mu na szczęście."

"Niechaj Bóg ich dusze chroni!
Jam jest kością jego dłoni.

Owej dłoni, czaszko biała,
Która tobie cios zadała.

Oto nóż zdławiony w pięści,
Oto palec, oto pierścień,

Złoty pierścień Don Juana...
Wybacz, wybacz, ukochana!"

Pobielały nasze kości
W niewesołej głębokości;

Ciało cierpi i rozpacza,
Kość bieleje i przebacza,

Czarna ziemia ją wyłania
Dla przyszłego zmartwychwstania.


O, jakie rzewne widowisko: 
Czerwone liście za oknami
I cienie brzóz, płynące nisko
Za odbitymi obłokami.

Pies nie ujada. Zły i chory
Omija cienie października,
Na tykach ciepłe pomidory
Są jak korale u indyka,

Na babim lecie, zawieszonym
Między drzewami jak antena,
Żałośnie drga wyblakłym tonem
Niepowtarzalna kantylena,

Rzednąca trawa, blade dzwońce,
Rozklekotane późne świerszcze,
I pomarszczone siwe słońce,
I ja - piszący rzewne wiersze.


Wybija zegar siódmy rok 
I siedzi czarny kot na stole,
Przez czarne szyby płynie mrok,
I siedzi czarny kot na stole.

Spowiłem cię w jedwabny sznur,
Zamknąłem cię w kredowym kole,
I moich snów, i moich chmur
Już nieść przed tobą nie pozwolę.

Namalowałem czarny łuk
Na zamyślonym twoim czole,
I już nie będzie innych smug
Na zamyślonym twoim czole.